wtorek, 5 czerwca 2018

"Wsi spokojna, wsi wesoła" - relacja


















Kolejna udana wycieczka! Dopisała pogoda, odwiedziliśmy lokalnego tyranozaura, przejechaliśmy przez „wioskę cudów” oraz mieliśmy zaszczyt wysłuchać „Ody do starości” Wiesławy Szymborskiej, w wykonaniu naszego cudownego uczestnika Marka :).


Tekst poniżej:

















Oda do starości - Wisława Szymborska

Co to za życie bywa w MŁODOŚCI !?
Nie czujesz serca ...wątroby ...kości ...
Śpisz jak zabity, popijasz gładko ...
i nawet głowa boli cię rzadko.

***

Dopiero człeku twój wiek DOJRZAŁY!
Odsłania życia urok wspaniały ...
Gdy łyk powietrza, z wysiłkiem łapiesz...

Rwie Cię w kolanach ...
Na schodach sapiesz ...
Serce jak głupie szybko ci bije ...
Lecz w każdej chwili czujesz że ŻYJESZ !
Więc nie narzekaj z byle powodu
Masz teraz wszystko ,czego za młodu
nie doświadczyłeś. Ale DOŻYŁEŚ!

***
Więc chociaż czasem w krzyżu cię łupie
Ciesz się dniem każdym!

Miej wszystko w DUPIE!!!

W wycieczce wzięło udział 60 osób. Wspólnie przejechaliśmy 41 km. Dziękujemy Stajni Jeździeckiej Agro Farma w Łosiu za udostępnienie nam miejsca na ognisko :). Polecamy to miejsce miłośnikom jeździectwa. 

Podczas przerwy na ognisko, na forum publicznym przedyskutowaliśmy temat bezpieczeństwa jazdy na naszych wycieczkach, oraz  rozmawialiśmy o wprowadzonych przez nas ograniczaniach ilościowych uczestników (maksymalnie 70 osób). Wysłuchaliśmy wszystkich propozycji i wspólnie doszliśmy do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem jednak będzie otwarta lista zapisów na rynku w dniu wycieczki. 

Wracając do Piaseczna w Zalesiu Górnym na skrzyżowaniu ul. Pionierów z Drogą Dzików, byliśmy świadkami potrącenia rowerzysty przez samochód. 
Wypadek spowodował kierowca samochodu, który wyjeżdżając z drogi podporządkowanej nie zauważył rowerzysty jadącego drogą z pierwszeństwem. 

Natychmiast wezwaliśmy pogotowie i policję, oraz udzieliliśmy pierwszej pomocy.

Dziękujemy bardzo wszystkim osobom, które tak aktywnie zaangażowały się w udzielanie pomocy cykliście :) Jesteście wielcy!


Pan Michał doznał urazu głowy. Obecnie czuje się dobrze.

Duże znaczenie podczas wypadku, pomimo niedużej prędkości jazdy cyklisty i samochodu miał fakt, że Pan Michał był w kasku, który w trakcie zderzenia z samochodem rozpadł się na pół. Zamortyzował on upadek i dzięki temu, uraz głowy nie był poważny.

Drodzy rowerzyści, wiemy że nie ma prawnego nakazu jady w kasku na rowerze, ale prosimy Was dla Waszego oraz naszego wspólnego bezpieczeństwa podczas wycieczek „Chodź na rower” i nie tylko, żebyście jeździli w kasku.

Mamy nadzieję, że po przeczytaniu tego postu, zachowacie się jak moja mama, która brała udział w wycieczce i po tym zdarzeniu, pierwsze co zrobiła to pojechała do sklepu sportowego i kupiła sobie kask.

Zapraszamy Was na kolejną wycieczkę już 10 czerwca, podczas której pojedziemy do Młochowa.





















































2 komentarze:

  1. Będę musiał się z Wami wybrać na przejażdżkę, ale 50 km to dla mnie nieco za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do Młochowa nie dojechaliśmy z powodu dwóch dziurawych dętek, ale i tak było super.
    Przejechaliśmy około 45 km, oto trasa:
    http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/?bm_track=4476032
    Czekamy na fotorelację.

    OdpowiedzUsuń